NAJWIĘKSZY ZASZCZYT

  1. No cóż, o „Kamerze” można by tak godzinami. Jed­no jest ustalone ponad wszelkie wątpliwości: chodze­nie do knajpy nie jest funkcją najbardziej zaszczytną, lecz od czasu do czasu organizmowi potrzebną. Faktem również jest, iż wszyscy skarżą się, jak nie­zmiernie trudno przejść ulicą Foksal.W ogóle zaś wizyta w Kameralnej  nie należy do najbezpieczniejszych. Przestrzega się przed nią mło­dych i starszych, panie i panów, wdowy i sieroty, smutnych i wesołych, konserwatywnych i postępo­wych, biednych i bogatych, pięknych i brzydkich! Czyha tam milion pułapek, w które najbaczniejszy wpaść może! Pomnijcie choćby na przeżycie pewnego znakomitego dziennikarza z jednej warszawskiej ga­zety, który wrócił nad ranem do domu z ważnej kon­ferencji prasowej i przez nieuwagę wyciągnął z kie­szeni kilka „czipsów”, czyli smacznych smażonych kartofelków.

 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących urbanistyki i polityki. Zapraszam do czytania i komentowania naszego serwisu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone ©