NIEUSTAJĄCY KONCERT PIOSENKARZY

  1. Zdarzało się, że karykatury tańców traktowano w „Bulwarach” na serio, a może wykonywano je ze zbyt dużym talentem. Wówczas to kierownictwo lo­kalu zawiesiło dansingi i wprowadziło za karę kon­certy muzyki poważnej. Była to okrutna tortura, na którą — przyznajemy — musieli stali bywalcy znaleźć godną odpowiedź. Na trzeci dzień zaczęli tańczyć Chopina i Beethovena. W „Bulwarach” odbywa się nieustający konkurs piosenkarzy. Jednego roku przewinęło się tu trzystu amatorów piosenki. Każdy tu ma prawo — bez ja­kiejkolwiek próby — wyjść na estradę, zabłysnąć lub skompromitować się. Z błyszczeniem bywa rozmaicie, ale — proszę zauważyć! — jak szanuje się odwagę i determinację towarzyszy: dziewczyna śpiewa „Ma- lagenię” jak „Małą Gienię”, źle, rozpaczliwie, bezna­dziejnie — słuchają bez szmeru, bez uśmiechów, bez drwiny, nagradzają występ oklaskami.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących urbanistyki i polityki. Zapraszam do czytania i komentowania naszego serwisu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone ©