Ostatnia droga Kim Dżong Ila

Korea Północna w grudniu 2011 roku pożegnała swojego ukochanego wodza, Kim Dżong Ila. Na miejsce wiecznego odpoczywania wiozły jego ciało w kondukcie pogrzebowym 3 wielkie, opancerzone Lincolny, wyprodukowane w USA w latach 70 – tych. Co ciekawe, dokładnie te same auta brały udział w ostatnim pożegnaniu poprzedniego przywódcy północno – koreańskiego – ojca Kim Dżong Ila, czyli Kim Ir Sena. Wielotysięczne tłumy, obecne na ceremonii pogrzebowej, żegnały ukochanego przywódcę szlochem i histerią. Znawcy realiów tego kraju twierdzą, że ten żal wcale nie musiał być udawany. Kolejne pokolenie mieszkańców Korei Północnej, wychowane na ideologii wodza – ojca narodu, nieomylnego przywódcy, wierzą autentycznie w swojego wodza. Po Korei Północnej krążą opowieści, że zarówno niedawno zmarły przywódca, jak i jego ojciec posiadali nadprzyrodzone moce. Wierzy się na przykład, że obaj potrafili być w wielu miejscach jednocześnie, czy tez na przykład potrafili samodzielnie podczas jednej nocy wybudować nowy, wielki gmach rządowy, szpital czy szkołę. Dla nas, społeczeństw krajów demokratycznych, brzmi to jak bajka.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone ©