ŚCIĄGANIE PODATKÓW

  1. Jak pisał „Kalendarz Jaworskiego” na rok 1865, i „Urząd Konsumpcyjny z Leszna aż na Saską Kępę] widzi”. Urząd ten dbał m.in. o ściąganie podatków odi alkoholu wwożonego do stolicy (od garnca wódki lubi okowity — 2 złp, likworu lub araku — 4 złp, mio­du — 2 złp, porteru — 10 gr); poza Warszawą opłaty te były znacznie niższe lub nie obowiązywały wcale, więc — rzecz jasna — było co do stolicy szmuglować. Bastionem tego przemytu stała się Saska Kępa.Szmuglem alkoholu trudnili się głównie „wereciarze”, odziani w łachmany mieszkańcy Powiśla, wy­korzystujący znakomite położenie Saskiej Kępy. To ich wychwytywali i tępili strażnicy Urzędu Kon­sumpcyjnego. Ale i strażnicy mieli się często z pysz­na, wieszano ich np. w workach na gałęziach drzew Kępy lub napadano w ciemnościach.

.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących urbanistyki i polityki. Zapraszam do czytania i komentowania naszego serwisu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone ©