ZŁOTE SERCE MARIANA

  1. Pan Marian jest człowiekiem złotego serca; nieraz zdarza się, że ludzie lekkomyślni u niego znajdują ostateczną opiekę i pomoc w sytuacjach określonych przez bankowców nieprzyjemnym mianem „plajta”. Marian jest mężczyzną w sile wieku, lat pewnie sześć­dziesięciu, patrzy na świat optymistycznie (może dla­tego, że go nigdy nie ogląda w dzień) i często nuci pod nosem: „Ja na górze, jak na tronie —- a pode mną moje konie”. Marian ma autorytet nawet u chuliganów, choć zwraca się do nich po ojcowsku. Cieszy się też wyso­kim szacunkiem nocnego życia Warszawy. Kiedy noc­ne życie wychodzi nad ranem wystrychnięte na dud­ka, bo panowie dali nogę wypiwszy co potrzeba, Ma­rian klepie Felę po pysku i ponoć mruczy do niej. „Widzisz, stara, trzymaj się zawsze swego pana, pięk­ny nie jest, ale charakter ma kryształowy”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących urbanistyki i polityki. Zapraszam do czytania i komentowania naszego serwisu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone ©